Cześć !
Dzień. To właśnie każdy nowy dzień przynosi nam coraz więcej niespodzianek, radości
i przykrości. Chciałabym, żeby zawsze było dobrze, a co? Jest gorzej, potem lepiej.
Zawsze jednak jest nadzieja, która umiera ostatnia. :)
Wychodzimy w pewnym momencie na prostą i zaznajemy spokój. Lubię ten stan. A Wy?
Poza tym, że jest świetne, mam czasem dość...
Mam wrażenie, że często daję się wykorzystywać "spryciarzom", którzy wiedzą,
że jestem osobą, która pomoże... Może tak jest... A może nie. Wierzę w dobroć tych ludzi mimo wszystko i liczę, że się nie zawiodę..
Lubię to mimo wszystko, czuję się wtedy potrzebna, ale czasem to ludzie nie znają umiaru... Moja cierpliwość ma czasem swoje granice...
Podsumowując to ciągle coś się dzieje i zastanawiam się, skąd dobierać sił,
aby wszystkiemu podołać... Liczę, że moi najbliżsi dodadzą mi tych sił :)
Ciężko jest, ale ambitnie. To jakoś motywuje.
mała~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz